Radość tworzenia
poniedziałek, 21 listopada 2011 16:51

Tydzień wcześniej na tej samej scenie występował słynny „Śląsk”. Koncert oglądało ośmiuset widzów, którzy wykupili wszystkie bilety. Wśród publiczności znalazła się także spora reprezentacja „Lusowiaków”. I chyba żaden z nich nie przypuszczał, że koncert z okazji 15-lecia istnienia ich zespołu przyciągnie jeszcze liczniejszą publiczność. 19 listopada w hali OSiR pojawiło się około 900 osób!
>>> ZOBACZ ZDJĘCIA Z KONCERTU >>>
Zaczęło się polonezem. „Lusowiacy” w przepięknych, szlacheckich strojach powitali publiczność w rytm melodii Karola Kurpińskiego. A następnie obejrzeliśmy bardzo ciekawy, ponad dwugodzinny program, na który złożyły się etiudy teatralne, tańce i pieśni z różnych regionów Polski (m. in. Wielkopolskie, Śląskie, Kurpiowskie, Rzeszowskie, czy Beskidzkie). Warto zaznaczyć, że „Lusowiacy” śpiewali na żywo, a towarzyszyli im świetni instrumentaliści z „Kapeli Po Zagonach”.
Jubileusz był nie tylko wspaniałą okazją, by zapoznać się z bogatym dorobkiem artystycznym „Lusowiaków”. Publiczność poznała najważniejsze wydarzenia każdego roku działalności zespołu dzięki wyświetlanym slajdom i informacjom odczytanym przez prowadzącego koncert dyrektora GOK „SEZAM” – Szymona Melosika. Na scenie pojawiali się także kierownik zespołu Krystyna Semba, a także osoby, które współodpowiadają za ich sukcesy, lecz zwykle nie są widoczne: choreograf Dariusz Jezierski oraz odpowiedzialny za przygotowanie muzyczne Zdzisław Pawlaczyk. Głos zabrali także honorowi patroni jubileuszu: Wójt Gminy Tarnowo Podgórne Tadeusz Czajka i Przewodniczacy Rady Gminy Grzegorz Leonhard. A na sam koniec, tuż przed wniesieniem tortu – poczęstunku jubilatów dla publiczności – prowadzący odczytał listy gratulacyjne od dwóch legendarnych zespołów – „Mazowsze” i „Śląsk”. Poinformował także publiczność (i sam zespól), że „Lusowiacy” zostali jednym z trzech zespołów którym ex aequo przyznano nagrodę „The Best Folk Ensemble” podczas niedawnego Balkan Folk Fest w Bułgarii. Publiczność zareagowała owacjami na stojąco, na scenie pojawiły się łzy wzruszenia.
Emocje były zresztą wpisane w ten koncert. Podczas wspomnianego wcześniej występu „Śląska” widzieliśmy znakomicie wykonany spektakl, stworzony przez samych profesjonalistów. Tym razem na tej samej scenie wystąpili amatorzy. Lecz oni także potrafili wykonać zapierające dech w piersiach figury. Widoczne były wszystkie godziny ciężkiej pracy, jaką zespół regularnie wkłada w swój rozwój. I widać było także to, co najważniejsze: radość tworzenia świetnego widowiska i prawdziwą pasję.
Życzymy kolejnych, równie udanych lat na scenie!